
16 sierpnia 2007 r. Rejon Gwashta, prowincja Paktika - 28 km od wioski
Waza - Khwa Afganistan.
W godzinach porannych pod kołami amerykańskiego HMMWV należącego do RCP
wybucha IED ( improwizowany ładunek wybuchowy). Przebywający w okolicy
patrol polski z Waza Khwa jedzie na ratunek kolegom. Niestety IED wybucha
także pod polskim pojazdem. Załoga KTO Rosomak jest cała, ale pojazd nie
nadaje się do dalszej jazdy. Okazuje się, że tym razem to nie zwykły atak,
ale kombinowana zasadzka z użyciem IED oraz grupy szturmowej. Wywiązuje się
walka pomiędzy siłami koalicji a Talibami. W wyniku pościgu ujętych zostaje
dwóch Talibów. Polacy zdobywają dowody ich działań - broń, telefon
satelitarny oraz kamerę z nagraniami tej oraz poprzednich akcji. W tym
samym czasie z FOB Waza Khwa wyruszają dwa plutony. Jeden ma za zadanie
ewakuować zniszczony pojazd a drugi - 1 pluton szturmowy przy pomocy
przydzielonego moździerza 98 mm. wesprzeć siły własne. Po dotarciu na
miejsce żołnierze rozpoczynają ostrzał punktów obserwacyjnych, z których
może być prowadzona obserwacja sił koalicji. W tym samym czasie cały czas
trwa pościg za pozostałymi Talibami.
Ze względu na bliskość zabudowań 1 pluton nie podejmuje się użycia
moździerza M98 i wybiera mniejszy M60. Niestety jedna seria wpada
pomiędzy zabudowania Shah Mardan , z czego 1 pocisk zabija 6 osób i rani kolejne 3.
Pluton, który prowadził działanie, podejmuje akcję ratowania rannych.
Przybyłe po 3 godzinach na miejsce śmigłowce Medevacu zostają
ostrzelane, co tylko potwierdza, że Talibowie wciąż znajdują się
w okolicy.